Często list intencyjny traktowany jest jedynie jako etap przejściowy, który porządkuje ustalenia biznesowe, ale jeszcze niczego ostatecznie nie rozstrzyga. W praktyce jednak to właśnie na tym etapie powstaje pierwsza struktura ekonomiczna projektu. Strony uzgadniają podstawowe parametry najmu, kierunek negocjacji i ramy przyszłej umowy. 

Warto więc przyjrzeć się bliżej temu dokumentowi i odpowiedzieć na kilka pytań, które regularnie pojawiają się w rozmowach z klientami. 

1.Czym właściwie jest list intencyjny? 

Negocjacje najmu powierzchni magazynowej to proces, który angażuje wiele osób po obu stronach transakcji: zespoły biznesowe, prawników, doradców technicznych i finansowych. Zanim powstanie właściwa umowa najmu, strony muszą uzgodnić szereg kluczowych kwestii od parametrów ekonomicznych po założenia operacyjne i techniczne projektu. W praktyce rynku magazynowego etap ten często kończy się podpisaniem listu intencyjnego (Letter of Intent, LOI). 

List intencyjny to dokument, w którym strony zapisują najważniejsze wstępne ustalenia dotyczące planowanego najmu. Zwykle obejmuje on m.in. podstawowe parametry transakcji: powierzchnię, czynsz, długość najmu, zakres prac adaptacyjnych czy harmonogram projektu. Jego rolą jest uporządkowanie ustaleń biznesowych i wyznaczenie punktu wyjścia do dalszych negocjacji umowy najmu. W rozmowach z klientami regularnie pojawia się pytanie: czy list intencyjny rzeczywiście jest tylko niewiążącym dokumentem? 

2.Czy list intencyjny w najmie magazynowym jest wiążący? 

Co do zasady nie. List intencyjny nie jest umową najmu ani ofertą w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. W praktyce oznacza to, że samo jego podpisanie nie powoduje jeszcze powstania zobowiązania do zawarcia umowy najmu. Dokument ten jest przede wszystkim wyrazem woli prowadzenia dalszych negocjacji i potwierdzeniem kierunku uzgodnień biznesowych między stronami.  

Jednocześnie w praktyce rynkowej odpowiedź na pytanie o jego wiążący charakter nie zawsze jest tak jednoznaczna. List intencyjny nie jest bowiem dokumentem uregulowanym szczegółowo w przepisach prawa. Oznacza to, że jego znaczenie i skutki prawne wynikają przede wszystkim z treści samego dokumentu. W zależności od tego, jak zostanie sformułowany, niektóre jego postanowienia mogą mieć charakter wiążący. Najczęściej dotyczy to kwestii, które mają znaczenie dla samego procesu negocjacyjnego, a nie dla ostatecznej treści umowy najmu (przykładowo zasady poufności prowadzonych rozmów, okres wyłączności negocjacyjnej czy podział kosztów związanych z przygotowaniem projektu). 

Jeżeli strony wyraźnie nadają określonym postanowieniom charakter wiążący, mogą one stać się podstawą do dochodzenia roszczeń w przypadku ich naruszenia. Dlatego w praktyce kluczowe znaczenie ma nie tylko to, czy strony podpisują list intencyjny, ale również jak zostanie on skonstruowany i które elementy zostaną w nim wyraźnie oznaczone jako wiążące. 

3. Czy po podpisaniu LOI można nadal negocjować z innymi stronami? 

Co do zasady podpisanie listu intencyjnego nie oznacza automatycznie wyłączności negocjacji. Jeżeli dokument nie zawiera odpowiednich postanowień, wynajmujący może nadal prowadzić rozmowy z innymi potencjalnymi najemcami dotyczące tej samej powierzchni. 

Dlatego w praktyce rynkowej szczególne znaczenie mają tzw. klauzule wyłączności (exclusivity), których celem jest zagwarantowanie najemcy, że przez określony czas wynajmujący nie będzie prowadził równoległych negocjacji dotyczących tej samej powierzchni magazynowej. Dla najemcy takie postanowienie ma często kluczowe znaczenie. Wejście w kolejny etap projektu wiąże się zwykle z zaangażowaniem dodatkowych zasobów: przygotowaniem koncepcji operacyjnej magazynu, analiz logistycznych, wstępnych projektów technicznych czy pracy doradców i prawników.  

4. Czy jedna ze stron może wycofać się z negocjacji?  

Tak. Sam fakt podpisania listu intencyjnego nie oznacza jeszcze obowiązku zawarcia umowy najmu. 

Jednocześnie przepisy prawa cywilnego przewidują odpowiedzialność za prowadzenie negocjacji w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. W szczególności może ona powstać w sytuacji, gdy jedna ze stron prowadzi rozmowy bez rzeczywistej woli zawarcia umowy albo zrywa negocjacje na bardzo zaawansowanym etapie bez uzasadnionej przyczyny, mimo że druga strona poniosła już określone koszty przygotowania projektu. Im bardziej zaawansowany jest proces negocjacji i im większe nakłady poniosły strony w związku z przygotowaniem projektu, tym większe znaczenie może mieć sposób zakończenia rozmów. 

5. Czy zerwanie negocjacji po podpisaniu LOI może rodzić odpowiedzialność? 

Choć list intencyjny co do zasady nie zobowiązuje stron do zawarcia umowy najmu, nie oznacza to, że sposób prowadzenia negocjacji pozostaje całkowicie bez znaczenia prawnego. 

Strona, która prowadzi negocjacje z naruszeniem dobrych obyczajów na przykład bez rzeczywistego zamiaru zawarcia umowy, może ponosić odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną drugiej stronie. W praktyce określa się to jako odpowiedzialność za nielojalne prowadzenie negocjacji (tzw. culpa in contrahendo).  

Może ona powstać przykładowo w sytuacji, gdy jedna ze stron wywołuje u kontrahenta przekonanie, że umowa zostanie zawarta, a następnie na bardzo zaawansowanym etapie negocjacji wycofuje się bez uzasadnionej przyczyny. Podobnie oceniane może być celowe przedłużanie rozmów, wprowadzanie drugiej strony w błąd czy świadome składanie propozycji, które z góry nie mogą zostać zaakceptowane. 

6. Jakiego odszkodowania można dochodzić w przypadku nielojalnego prowadzenia negocjacji?  

Zakres odpowiedzialności odszkodowawczej w takiej sytuacji jest ograniczony. Co do zasady obejmuje on tzw. ujemny interes umowny, czyli zwrot kosztów poniesionych przez stronę w związku z prowadzonymi negocjacjami. Mogą to być na przykład koszty analiz prawnych, finansowych lub technicznych, przygotowania koncepcji projektu czy pracy doradców zaangażowanych w proces. Nie obejmuje on natomiast korzyści, które strona mogłaby osiągnąć, gdyby umowa została zawarta. Innymi słowy, nie można dochodzić np. utraconego czynszu czy zysków wynikających z planowanego najmu. 

W praktyce dochodzenie takich roszczeń bywa również utrudnione przede wszystkim ze względów dowodowych. Strona, która twierdzi, że negocjacje były prowadzone nielojalnie, musi wykazać zarówno naruszenie dobrych obyczajów, jak i wysokość poniesionej szkody. W realiach rynku nieruchomości komercyjnych, gdzie negocjacje często kończą się bez zawarcia umowy z różnych powodów biznesowych, nie jest to łatwe. 

7. Na co warto zwrócić uwagę przed podpisaniem listu intencyjnego? 

Przede wszystkim na zakres ustaleń biznesowych. List intencyjny powinien jasno wskazywać podstawowe parametry planowanego najmu. Im bardziej precyzyjne są te założenia, tym łatwiej uniknąć rozbieżności na dalszym etapie negocjacji. Częstym błędem jest traktowanie listu intencyjnego jako czystej formalności i podpisywanie go bez dokładnej analizy jego treści. Projekt dokumentu warto skonsultować z doradcą, który pomoże tak ukształtować jego postanowienia, aby rzeczywiście zabezpieczały nasze kluczowe. 

Warto również sprawdzić charakter prawny poszczególnych postanowień, czy dokument wyraźnie rozróżnia postanowienia niewiążące od tych, które strony uznają za wiążące. Brak takiego rozróżnienia może prowadzić do niepewności co do zakresu zobowiązań wynikających z podpisanego dokumentu.  

Istotne są także ramy dalszego procesu negocjacyjnego – harmonogram prac nad projektem oraz termin zawarcia umowy najmu. Jasne określenie tych elementów pomaga uporządkować proces i ograniczyć ryzyko nieporozumień. List intencyjny często wyznacza kierunek dalszych negocjacji, dlatego warto traktować go jako dokument, który może realnie wpływać na przebieg całego procesu. 

Podsumowanie 

Praktyczne wnioski – co warto zapamiętać po przeczytaniu tego artykułu? 

1. Traktuj list intencyjny jako pierwszy etap kształtowania umowy najmu. 

Choć sam w sobie nie zobowiązuje do zawarcia umowy, w praktyce często wyznacza kierunek dalszych negocjacji i porządkuje kluczowe założenia planowanej transakcji.  

2. Zawsze dokładnie analizuj treść dokumentu. 

To sposób sformułowania listu intencyjnego decyduje o jego znaczeniu prawnym. Niektóre postanowienia mogą mieć charakter wiążący, nawet jeśli dokument jako całość ma być jedynie deklaracją współpracy. 

3. Pamiętaj, że także negocjacje podlegają określonym standardom. 

Nawet jeśli list intencyjny nie zobowiązuje do zawarcia umowy najmu, strony powinny prowadzić rozmowy lojalnie i zgodnie z dobrymi obyczajami. 

Artykuł przygotowała: 

 
Żaneta Ścigała – radczyni prawna specjalizująca się w doradztwie dla sektora nieruchomości magazynowych i logistyki. Partnerka w kancelarii Legal Hub Wojnarowska Ścigała Irlik, współzałożycielka E-Commerce Logistics Experts Association.  

Potrzebujesz indywidualnego dodatkowego wsparcia?